Spis treści
Odpowiedź w skrócie: koszt portalu rezerwacyjnego to nie tylko abonament. Składają się na niego także opłaty za nowe klientki (jeśli Twoja umowa je przewiduje), płatne wyróżnienia w katalogu i czas na obsługę kanału. Najuczciwsza metoda to policzyć go na własnych danych z ostatnich trzech miesięcy, a nie przyjmować cudzych liczb.
Dlaczego nie podaję jednej kwoty?
Cennik i zasady rozliczeń portali zmieniają się i zależą od pakietu, liczby stanowisk oraz promocji. Każda kwota, którą zobaczysz w artykule sprzed kilku miesięcy, może być już nieaktualna. Dlatego zamiast jednej liczby dostajesz poniżej wzór, który możesz uzupełnić danymi z własnego konta.
Z czego składa się koszt?
| Pozycja | Gdzie to sprawdzić | Czy to stały koszt? |
|---|---|---|
| Abonament | Faktury i panel konta | Tak, miesięcznie |
| Opłaty za nowe klientki z katalogu | Umowa, regulamin, zestawienia w panelu | Zmienny, zależy od liczby nowych klientek |
| Wyróżnienia i reklamy w aplikacji | Faktury i panel reklam | Zmienny, zależy od Twoich decyzji |
| Dodatkowe moduły (np. wiadomości, płatności) | Cennik dodatków | Zależy od użycia |
| Czas na obsługę kanału | Twoje własne oszacowanie | Ukryty koszt |
Wzór: koszt pozyskania jednej nowej klientki
- Zsumuj wszystkie koszty portalu z ostatnich 3 miesięcy (abonament + opłaty za klientki + wyróżnienia + dodatki).
- Policz nowe klientki, które znalazły Cię wyłącznie w katalogu portalu. Nie wliczaj osób, które i tak do Ciebie wracały albo przyszły z polecenia.
- Podziel sumę z punktu 1 przez liczbę z punktu 2.
Wynik to koszt pozyskania jednej klientki przez ten kanał. Porównaj go z tym, ile średnio zostawia u Ciebie klientka w ciągu kilku miesięcy. Jeśli wraca regularnie, jednorazowy koszt pozyskania może być w pełni uzasadniony. Jeśli większość wizyt to stałe klientki, a portal głównie „obsługuje kalendarz”, ten sam koszt wygląda inaczej.
Przykład obliczeniowy (dane założone, nie statystyka)
Poniższe liczby są wyłącznie przykładem do pokazania metody, nie opisują żadnego realnego salonu.
- koszty portalu w ciągu 3 miesięcy: 1 500 zł,
- nowe klientki, które przyszły wyłącznie z katalogu: 10,
- koszt pozyskania jednej klientki: 1 500 zł ÷ 10 = 150 zł.
Jeśli taka klientka wraca średnio kilka razy w roku i zostawia za każdym razem kilkaset złotych, koszt jest do obrony. Jeśli wraca raz i znika, nie. Sedno leży w danych, które masz tylko Ty.
Koszt, którego nie widać na fakturze
Pieniądze to tylko część rachunku. Zwróć uwagę na trzy zjawiska:
- Konkurencja na jednym ekranie. Klientka z katalogu porównuje Cię z innymi salonami w jednym miejscu. Na własnej stronie widzi tylko Ciebie.
- Budowanie marki cudzego adresu. Opinie i ruch pracują na profil w portalu, a nie na Twoją domenę i wizytówkę Google.
- Zależność od zasad. Zmiany regulaminu, cennika czy algorytmu katalogu wpływają na Twój salon, a nie masz na nie wpływu.
Nie oznacza to, że portal jest „zły”. To kanał, który działa, ale nie powinien być jedynym.
Kiedy portal ma sens?
- gdy dopiero zaczynasz i nie masz jeszcze strony ani ruchu z Google,
- gdy otwierasz salon w nowej lokalizacji i potrzebujesz pierwszych klientek,
- gdy w Twojej okolicy klientki naprawdę szukają usług w katalogu.
W takiej sytuacji rozsądnie jest traktować portal jako kanał pozyskania, a własną stronę i własne rezerwacje budować równolegle jako docelową bazę. Jak to zrobić etapami, opisuję w artykule Jak przejść z Booksy na własny system rezerwacji.
Lista kontrolna: policz koszt u siebie
- Do sprawdzenia: Wypisz abonament z ostatnich 3 faktur
- Do sprawdzenia: Sprawdź w panelu i umowie, jakie opłaty dotyczą nowych klientek
- Do sprawdzenia: Zsumuj wyróżnienia i reklamy w aplikacji
- Do sprawdzenia: Policz nowe klientki, które przyszły wyłącznie z katalogu
- Do sprawdzenia: Oblicz koszt pozyskania jednej klientki
- Do sprawdzenia: Porównaj z kosztem własnej strony i własnego kalendarza w skali roku
Co dalej?
Porównanie z własnym rozwiązaniem znajdziesz w artykule Portal czy własny system rezerwacji, a przegląd całego tematu w przewodniku System rezerwacji dla salonu beauty. Jeśli chcesz przejść przez swoje liczby razem, umów rozmowę.
Najczęstsze pytania
Z czego składa się koszt Booksy w salonie?
Zazwyczaj z abonamentu, ewentualnych opłat za nowe klientki pozyskane z katalogu, płatnych wyróżnień oraz dodatkowych modułów. Aktualne stawki zależą od pakietu i umowy, dlatego sprawdź je w panelu i regulaminie swojego konta.
Czy Booksy pobiera prowizję od stałych klientek?
To zależy od warunków umowy i sposobu, w jaki klientka trafiła do salonu. Warunki rozliczeń sprawdź w regulaminie i cenniku. Nie zakładaj z góry, że dotyczy to wszystkich albo żadnych rezerwacji.
Jak policzyć, czy portal mi się opłaca?
Zsumuj koszty z ostatnich trzech miesięcy i podziel przez liczbę nowych klientek, które przyszły wyłącznie dzięki portalowi. Wynik to koszt pozyskania jednej klientki, który możesz porównać z jej średnią wartością w czasie.
Czy rezygnacja z portalu oznacza utratę klientek?
Nie musi. Najbezpieczniej uruchomić własny kanał rezerwacji równolegle i oceniać wyniki na danych, zanim zmienisz cokolwiek w portalu.
Porozmawiajmy o Twoim salonie
Opisz w kilku zdaniach, jak dziś wyglądają rezerwacje, strona i pozyskiwanie klientek. Odpowiem, co ma sens zmienić najpierw.
Porozmawiajmy